tel. 61 81 87 550
Piękno jest w Tobie

Dlaczego lekarze słuchają muzyki na sali operacyjnej?


klinika-kolasinski-muzyka-na-sali-operacyjnejKiedy przygotowujesz się do zabiegu na pewno nie zastanawiasz się nad tym, jakiej muzyki słucha Twój chirurg i w jaki sposób wpływa to na efekty zabiegu.

Muzyka na sali operacyjnej, wybierana najczęściej przez chirurga gra przez około 62-72% czasu trwania operacji. Najczęściej wybór pada na klasykę. Około 80 procent personelu uważa, że muzyka poprawia współpracę, obniża poziom lęku i zwiększa wydajność. Badania sugerują, że muzyka może poprawiać skupienie chirurgów. Tradycja grania podczas procedur medycznych sięga czasów starożytnych, kiedy to Grecy uważali Apolla za Boga zarówno uzdrawiania, jak i muzyki. Na początku lat 1900, amerykański chirurg Evan Kane zaproponował używanie gramofonu na sali operacyjnej w celu uspokojenia pacjentów, odwrócenia ich uwagi i zmniejszenia lęku przed zabiegiem. 
    Podczas gdy niektórzy eksperci twierdzą, że muzyka może rozpraszać i utrudniać komunikację w sali operacyjnej, walijscy chirurdzy utrzymują, że jeśli jej głośność jest kontrolowana, korzyści mogą przewyższać ryzyko. Relaksująca muzyka na sali operacyjnej może być korzyścią nie tylko dla lekarzy, ale również dla pacjentów. Badania z 2009 roku które przeprowadzono na 372 pacjentach wykazały, że w redukcji lęków relaksujące melodie (naśladujące tętno spoczynkowe serca) były skuteczniejsze od leków.

Coraz więcej doświadczeń sugeruje, że muzyka ma też działanie przeciwbólowe. W 2012 roku naukowcy z Centrum Badań Bólu na Uniwersytecie w Utah (USA) odkryli, że pacjenci poddani działaniu relaksujących melodii, odbierali ból jako 17% słabszy. Badania przeprowadzone w Singapurze stwierdziły również, że pacjenci opieki paliatywnej poddawani muzykoterapii zgłaszali zmniejszenie bóli przewlekłych.

Zanućmy więc Boba Marleya – One good thing about music, when it hits you you feel no pain. – Dobra rzecz w muzyce to to, że gdy cię trafi, nie czujesz bólu.

Agnieszka Remlein

Źródło: Huffington Post | Carolyn Gregoire