tel. 61 81 87 550
Piękno jest w Tobie

Jak radzić sobie ze stresem – kilka praktycznych uwag

Tak wielu spośród nas mówi obecnie o stresie spowodowanym sytuacją pandemii oraz przymusowego odosobnienia. W tym niewątpliwie trudnym czasie warto spróbować zwrócić się w kierunku poszukiwania własnych zasobów w radzeniu sobie ze stresem.

W latach 50’tych ubiegłego wieku, znany profesor socjologii i medycyny uniwersytetów amerykańskich i izraelskich Aaron Antonovsky stworzył zupełnie nowe podejście do zdrowia i choroby, zwane salutogenezą. Jest to teoria, która mówi o uogólnionych zasobach odpornościowych, które posiad każdy z nas i z których możemy świadomie (lub nie) korzystać w ciągu życia.

Ale zanim o zasobach, kilka słów o tym, co oznacza tak powszechnie obecnie używane słowo stres.

Według Antonovsky’ego poziom zdrowia zależy od współdziałania czterech czynników, a jedynie jednym z nich są stresujące wydarzenia z naszego życia. Co ciekawe każde takie wydarzenie poddawane jest naszej ocenie i dopiero gdy zostanie uznane za zagrażające, wywołuje całą psychofizjologiczną reakcję na stres. Zatem, stres pojawia się wtedy gdy oceniamy to, co nas spotyka jako przekraczające nasze możliwości poradzenia sobie.

A co, jeśli, to co nas spotyka jest stresujące? Gdy czujemy, że pocą nam się dłonie, a serce bije jak szalone? Albo – co gorsze, gdy w wyniki przewlekłego stresu, który nas obecnie dotyka, mamy problemy ze snem, apetytem, relacjami z innymi, a czasem i zdrowiem?

Otóż, możemy świadomie skierować swoją uwagę na nasze zasoby. Antonovsky opisuje uogólnione zasoby odpornościowe (generalised resistance resources, GRR) – do których zalicza następujące właściwości człowieka:

  • cechy biologiczne (genetyczne, konstytucjonalne, immunologiczne i biochemiczne). Czyli wszystkie te właściwości naszego ciała, które pomagają nam przetrwać. Jeśli jesteśmy względnie zdrowi, mamy siły, apetyt i energię do działania – to mamy już bardzo silne narzędzia do walki ze stresem.
  • cechy psychologiczne (np. wiedza, intelekt, cechy osobowości – poczucie tożsamości, kontroli i sprawstwa, poczucie zaangażowania). Szczególnie istotne w radzeniu sobie ze stresem jest poczucie kontroli, czyli to, jak bardzo czujemy, że mamy wpływ na sytuację, w której się znajdujemy. Co ciekawe nawet minimalny wzrost poczucia kontroli znacząco wpływa na zahamowanie lub zmniejszenie intensywności reakcji stresowej. Bardzo ważne jest, by wobec trudnych wydarzeń świadomie szukać obszarów, na które mamy wpływ. Czasem, mogą to być nawet bardzo prozaiczne, codzienne sprawy
  • cechy społeczno – kulturowe (więzi i wsparcie społeczne, religia, filozofia i sztuka). Niewątpliwym zasobem w radzeniu sobie ze stresem i zachowaniem dobrostanu psychicznego są relacje z innymi ludźmi. To właśnie udzielane sobie nawzajem wsparcie ma największą moc i jest w tych trudnych czasach coraz silniejsze. Dawno nie było tylu inicjatyw społecznych, tylu kreatywnych sposobów, by spotkać się na nowych, określonych przez kwarantannę warunkach. Jeśli mamy przyjaciół, rodzinę, wartościowych współpracowników, z którymi możemy budować poczucie jedności w tych nowych okolicznościach, to posiadamy dostęp do kolejnego, ogromnego zasobu w radzeniu sobie ze stresem

Jak widać, to nie sytuacja nas stresuje, a raczej to, jakie nadajemy jej znaczenie i z jaką łatwością zapominamy o posiadanych zasobach. Zgodnie z teorią Antonovskiego w trudnych sytuacjach, dobrze by było skierować uwagę na relacje z naszymi bliskimi, na budowanie odporności biologicznej i kondycji naszego organizmu, oraz na wzmacnianie i rozwijanie naszego systemu wartości, co niejednokrotnie nie jest wcale takie łatwe.

Na koniec warto pamiętać o jeszcze jednej, bardzo istotnej kwestii. Pod względem uruchamiania reakcji fizjologicznej (związanej z wydzielaniem hormonów stresu) nasz mózg nie odróżnia sytuacji realnej od wyobrażonej. Płynie z tego jeden ważny wniosek. Nie warto wyobrażać sobie najgorszych scenariuszy, bo jest to narażanie się na niepotrzebne, dodatkowe trudności. Czymś innym jest bowiem budowanie swojego poczucia bezpieczeństwa i zabezpieczanie się na przyszłość, a czymś innym ciągłe „przeżywanie” najczarniejszych scenariuszy.

Mgr. Dominika Kolasińska
Psycholog