Powiększanie i rekonstruowanie piersi wykonuje się najczęściej za pomocą protez. To one wywołują najwięcej emocji wśród tzw. opinii publicznej. Pogląd na temat protez piersiowych kształtowany jest najczęściej przez media, które zainteresowane są tylko wiadomościami sensacyjnymi.
Jednak nie takich wiadomości potrzebuje kobieta decydująca się na zabieg powiększania piersi. Zwracając się do chirurga zajmującego się tą dziedziną chirurgii estetycznej, może oczekiwać wyczerpujących informacji na ten temat. Dobrze jest jednak, gdy już wcześniej posiada pewne poglądy w zakresie protez piersiowych. Konsultacja lekarska ma wówczas większą wartość i pozwala na dokonanie optymalnego wyboru.
Jakie rodzaje protez są obecnie stosowane na świecie i w Polsce? Najdłuższe zastosowanie mają protezy silikonowe (od 1962 – Cronin i Gerow), znacznie później weszły na rynek protezy solne (szczególnie popularne w Stanach Zjednoczonych po roku 1992). W poszukiwaniu czegoś doskonalszego Anglicy wprowadzili przed kilku laty protezy wypełnione olejem sojowym. Po nich Niemcy zaproponowali protezy hydrożelowe.
Poniższy film prezentuje proces doboru implantów piersi przy pomocy programu BioDynamic.
Początkowo protezy miały gładką powierzchnię, od 10 lat zaczęto stosować protezy o chropowatej (teksturowanej) powłoce.
Czy zatem po 40 latach stosowania protez piersiowych doczekaliśmy się jednego idealnego rodzaju protez?
Niestety nie. Przyjrzyjmy się zatem krótko poszczególnym rodzajom protez, oceńmy ich zalety i wady.
Na wstępie trzeba zaznaczyć, że powłoka protez piersiowych wykonana jest najczęściej z silikonu stałego. Rozróżnia się je na podstawie tego, czym są wypełnione. Stąd więc potocznie używa się określeń: protezy silikonowe, solne, sojowe czy hydrożelowe.
Protezy silikonowe stosowane są od 40 lat. Początkowo były to protezy pierwszej generacji (1962-1970). Cechowały się grubą powłoką i gęstą konsystencją żelu silikonowego. Miały więc dobrą szczelność, natomiast były twardsze niż naturalna pierś. W latach 1970-1980 stosowano protezy drugiej generacji – o cienkiej powłoce. Miały więc lepszą konsystencję, jednak ich szczelność pozostawiała sporo do życzenia. To właśnie z tymi protezami związane były największe kłopoty i to one w dużej mierze spowodowały liczne „afery”, które w ostateczności doprowadziły do wprowadzenia w Stanach Zjednoczonych w 1992 roku moratorium na ich stosowanie. Od 1980 roku zaczęto wprowadzać protezy trzeciej generacji. Cechują się one wielowarstwową powłoką o bardzo dobrej szczelności, a jednocześnie są na tyle cienkie, że posiadają naturalną konsystencję. Właśnie te protezy stosuje się dziś powszechnie. Ich wadą jest niestety nieprzejrzystość dla promieni rentgenowskich, co znacznie utrudnia wykonanie mammografii. Ponadto silikon nie wchłania się w organizmie ludzkim i jeśli nastąpi jego wyciek z protezy, wówczas gromadzi się w piersi i wymaga operacyjnego usunięcia. Pamiętać jednak należy, że jest on substancją obojętną dla organizmu. To nie trucizna, która mogłaby spowodować zatrucie. Nadto jeśli jakakolwiek proteza ulegnie pęknięciu, to należy ją zawsze wymienić, niezależnie od tego, czym jest wypełniona.
Protezy solne są przejrzyste dla promieni rentgenowskich. Sól fizjologiczna, która je wypełnia, jest roztworem obojętnym dla organizmu i całkowicie wchłanialnym w przypadku jakiegokolwiek wycieku. Wszczepiać je można poprzez mniejsze cięcia, a także stosując techniki endoskopowe. Wadą tych protez jest mniej naturalna konsystencja, wyczuwalna szczególnie w przypadku piersi małych, posiadających niewielką komponentę gruczołową. Również szczelność tych protez jest gorsza od poprzednio opisywanych.
Wiele obiecywano sobie po protezach wypełnionych olejem sojowym. Konsystencja tych protez do złudzenia przypominała konsystencję piersi. Protezy były przepuszczalne dla promieni rentgenowskich. Niestety po kilku latach ich stosowania okazało się, że olej sojowy ulega rozpadowi na wolne kwasy tłuszczowe, powodujące nieprzyjemny zapach roztaczający się dookoła pacjentki. Z tego powodu zaniechano stosowania tych protez.
Od kilku lat w Europie, a od dwóch lat w Polsce zaczęto lansować protezy hydrożelowe. Ich zaletą miały być: doskonała przejrzystość dla promieni rentgenowskich oraz wchłanialność hydrożelu w organizmie w przypadku niewielkiego wycieku z protezy. Ulegając tym zachętom, coraz więcej lekarzy stawało się zwolennikami tych protez. Również wiele pacjentek, szczególnie z Niemiec, decydowało się na powiększenie piersi za pomocą protez hydrożelowych. Niestety w ostatnim roku pojawiło się sporo krytycznych doniesień, które postawiły pod znakiem zapytania bezpieczeństwo stosowania tego rodzaju protez. Szczelność powłoki protez okazała się wielokrotnie zawodna, a wyciekający hydrożel, mimo zapewnień producenta, nie wchłaniał się w organizmie. Stąd coraz głośniej mówi się o zaniechaniu stosowania tych protez.
Cóż więc pozostaje kobietom, które dziś decydują się na zabieg powiększenia piersi? Czy mogą oczekiwać czegoś, co jest bezpieczne i niezawodne w 100%? Niestety nie. Po 40 latach nie doczekaliśmy się absolutnie bezpiecznych protez. Jednak te 40 lat spowodowało, że dziś ryzyko związane z wszczepianiem protez piersiowych jest minimalne. Nadal aktualne pozostaje zagrożenie rozwojem torebki łącznotkankowej dookoła protez. Jednak dzięki staraniom producentów oraz znacznie zaawansowanej technice chirurgicznej zagrożenie to wynosi dziś jedynie 2-4%. Również badania prowadzone na całym świecie udowodniły, że protezy piersiowe nie tylko nie zwiększają ryzyka rozwoju raka piersi, ale wielokrotnie to ryzyko zmniejszają.
Nie ma dziś jednej idealnej protezy, którą można by stosować u każdej kobiety w każdym wieku.
Kobietom młodym, z małym biustem śmiało można polecać protezy silikonowe, kobietom po 40 roku życia lepiej wszczepiać protezy solne. Jeśli korygujemy umiarkowanie opadający biust i wszczepiamy protezy pod gruczoł, lepiej będzie, jeśli zastosujemy te wypełnione silikonem. U kobiet z grupy podwyższonego ryzyka nowotworowego rozsądniej jest stosować protezy solne, które nie utrudnią w przyszłości wykonywania rutynowej mammografii.
Wybierając protezy, należy brać pod uwagę wszystkie aspekty, zarówno te zdrowotne, jak i estetyczne. Niezmiernie ważne jest to, by protezy pochodziły z wiadomego źródła, by posiadały polskie atesty. Najlepiej wybierać renomowane firmy, dające gwarancję najlepszego produktu. Kupowanie protez tanich, okazyjnych jest działaniem wielce nieodpowiedzialnym. Niestety to, co dobre, ma też swoją cenę. Jednak w przypadku takiego zabiegu, jak powiększanie piersi, nie ma miejsca na ryzykowne oszczędności.
Trafnie podjęta decyzja pozwala na osiągnięcie efektu, który jest źródłem radości i satysfakcji na wiele lat.
Warto o tym pamiętać, gdy poważnie myśli się o powiększeniu piersi za pomocą protez.
Jerzy Kolasiński
Czytaj dalej:
- Powiększanie piersi – powracający temat
- Protezy piersiowe a rak piersi
- Jakie istnieją wskazania do powiększania piersi?
- Czy piersi powiększa się tylko za pomocą protez? Jakie protezy stosuje się najczęściej? Czy istnieje absolutnie bezpieczna proteza?
- Jak wykonywany jest zabieg powiększenia piersi? Jakie cięcia skórne są najczęściej stosowane? Gdzie umieszcza się protezy?

Możliwość komentowania dla tego wpisu została wyłączona.